Tuesday, 25 August 2015

To jest jajko.

Stając na rozdrożu przed wyborem kolejnego awansu, a zrezygnowaniem z dotychczasowej pracy. Odliczanie dni od wolnego do wolnego definitywnie wskazuje na to, że lepiej zrezygnować z kariery zawodowej w swojej branży i wybrać drogę, może cofając się o krok czy dwa, ale w domniemaniu lepszą. Kiedy przyjdzie lepszy czas na zmiany jak nie teraz, kiedy jest się młodym?! Czy istnieje w ogóle coś takiego jak lepszy czas?! Jako osoba odcięta od matczynej pępowiny, patrząc wstecz widzę najpiękniejsze czasy, gdzie nie musiałam się martwić o byt, czy lepsze jutro. Dzisiaj widzę, że były to czasy magiczne, a sięgając pamięcią do owych dni wiem, że człowiek wypatrywał lepszego jutra. A zatem to co dobre już minęło, to co dobre jeszcze przyjdzie. To co dobre zapewne nie istnieje teraz. Już się pogubiłam. Mój filozoficzny wstęp, dzisiaj, nie jest tutaj przypadkowy. Jak odwieczny dylemat przyczynowo skutkowy pyta co było pierwsze jajko czy kura?! Bohaterem będzie jajko. Szybki sposób na urozmaicenie zwyczajnego wieczoru albo niedzielny brunch.


Składniki:
  • 8 bułek okrągłych (razowe, kajzerki, z ziołami, pełnoziarniste wedle upodobań)
  • 8 jajek
  • 4 plasterki szynki
  • 4 plasterki sera
  • 2 kiście pomidorów winnych (z gałązką)
  • cebulka dymka
  • oliwa z oliwek
  • sól
  • pieprz 
1. Odetnij wierzch bułki i środek tak aby powstały gniazda. (Zachowaj wierzch, użyjemy go później jako przykrywki.)

2. Do powstałych gniazdek włóż szynkę i ser.

3. Wbij jajko do małej miseczki i przelej do bułeczki. (Robimy to z każdym jajkiem indywidualnie aby uniknąć niemiłej niespodzianki w postaci skorupki.)

4. Skrop pomidorki oliwą z oliwek.

5. Posiekaj cebulkę dymkę.

6. Przygotowane bułki wraz z kapeluszami i pomidorkami wyłóż na blachę. Piecz w temperaturze 220°C przez 10 min lub do czasu ścięcia się białka.
7. Gotowe bułeczki i pomidorki wyłóż na talerz, posyp cebulką dymką. 

Voilà

Tuesday, 18 August 2015

Przerwa

Czterodniowa przerwa od życia przyda się każdemu. Ja postanowiłam wykorzystać ten czas na ponadczasową niespodziankę. Zaskoczyłam swoją osobą najbliższą rodzinę, w ważnym dla nas wszystkich dniu. 50-te urodziny taty zdarzają się raz w życiu.

Monday, 10 August 2015

Foodie Festival X

Relacja najlepiej smakuje na gorąco, ale ja musiałam dać sobie kilka chwil na oddech. W całym zgiełku sierpniowego festiwalu, który co rok odbywa się w Edynburgu postanowiłam zainwestować w coś przyjemnego dla siebie. W miniony piątek wzięłam udział w 10 już edycji festiwalu jedzenia. Zadziwiające ile możemy się jeszcze nauczyć, ile tajemnic do odkrycia przed nami. Średnio interesujący wykład o pszczołach wydawał się być zniechęcającym, ale bardzo szybko znalazłam sobie rozrywkę w swoim guście. Jedzenie! Próbowanie! Raj na ziemi. Przepyszne lokalne sery, wina, szkocka whisky i miejscowy gin. Te i wiele innych atrakcji wypełniły mój piątkowy dzień, aż po sam wieczór. Żal tylko, że nie można było zmieścić więcej. Ukoronowaniem całej tej wymyślnej przygody był konkurs jedzenia papryczek chilli. Bacznie przypatrywałam się głupocie z boku.

Thursday, 6 August 2015

Cooper, przepraszam kurczak!

Nudne życie. Wychodzisz z pracy z godzinnym opóźnieniem, nie dlatego, że chcesz, a musisz. Pierwsze 5 metrów za tobą, pierwsze skrzyżowanie, ktoś Ci się przygląda z taksówki. Nie dlatego, że Cię rozpoznaje, a dlatego, że na twojej twarzy nie gości żadna rekcja. Po chwili kojarzysz twarz i przypominasz sobie, że to nie byle jaki gość, a główny aktor, dobrego filmu. Osobiście mogłabym polecić "Poradnik pozytywnego myślenia" każdemu. Tak, więc zainspirowana gorącym uśmiechem, postanowiłam nie zmarnować tego wieczoru i wrzucam do rondla Coopera, przepraszam kurczaka. Z francuskim winem i szalotkami. Na przekór wszystkiemu, dobry wieczór.