Tuesday, 10 November 2015

Ponurak

Deszczyk za oknem kap, kap trzeci dzień z kolei. Zimko, aż nie chce się wystawiać nosa za drzwi. To dobrze, bo człowiek może spokojnie posiedzieć w domu, ponarzekać. Ja zakładam kalosze. Parasolki nie biorę bo złamałam, a raczej wiatr złamał, już cztery w tym tygodniu. Po drodze zamierzam sprawdzić głębokość każdej kałuży i czas, z jakim przebiegam przez ulicę na czerwonym świetle. Dobrze, że przede mną tylko dwa skrzyżowania, bo z dzisiejszą koncentracją kierowców mogłabym skończyć jako czerwona plama na jezdni, ale kto nie lubi ryzyka?  Biegnę po dynie, żeby nadać koloru tym szarym dniom. Mam pewien pomysł jak rozgrzać siebie i atmosferę. Chciałam wymyślić jakąś fajną nazwę dla tego dania, ale postanowiłam raz w życiu, nie komplikować czegoś tak prostego.

Zupa dyniowa

1 dynia
2 średnie marchewki
1 duży ziemniak
60 g masła
sól morska
świeżo mielony pieprz

Obierz dynie, marchewkę i ziemniaka. Dynie i ziemniaka pokrój w kostkę. Marchewkę pokrój w plasterki. W rondelku, na wolnym ogniu, rozpuść masło. Wrzuć dynię i marchewkę do rondelka, mieszając, podgrzewaj do momentu kiedy dynia i marchewka staną się pół miękkie (około 10 min). Dorzuć ziemniaki. Podgrzewaj przez kolejne 5 minut. Jeśli zauważysz, że masło znacznie się zredukowało, a warzywa są bliskie przypaleniu dodaj łyżkę masła. Wlej tyle wody ile wystarczy do przykrycia wszystkich warzyw. Dodaj szczyptę soli i pieprzu. Gotuj do miękkości. Ściągnij z gazu, miksuj do czasu uzyskania gładkiego kremu.







Na ponury dzień moc kolorów i smaku. Miłego dnia. 

2 comments:

  1. Bardzo przejrzysty opis. Nawet nie wiedziałem, że tak ciekawe danie można przygotować w tak prosty sposób, dziękuje Myniowska !

    ReplyDelete
  2. Jeżeli deszczyk za oknem ma wywoływać takie cuda w kuchni... Niech robi kap, kap bez przerwy! Piękne zdjęcia, dzięki nim można poczuć chociaż w malutkim stopniu na pewno niepowtarzalny smak!

    ReplyDelete